Author Archives: admin-cjbRdnjI

Powiedzieć, że linia A-B na krakowskim Rynku to jedna z pierzei Rynku to nic nie powiedzieć :). Linia A-B czyli północno – zachodnia strona Rynku, łącząca narożniki ulicy Floriańskiej i ul. Sławkowskiej będąca już w XIX wieku salonem Krakowa, miejscem spacerów, rewii mody, wymiany najnowszych krakowskich plotek i ploteczek, miejscem gdzie każdy, kto chciał się pokazać w mieście musiał bywać. Tu można było zaprezentować nie tylko najnowszy kapelusz, sprowadzoną z Paryża suknię, wzbudzając niekłamaną zazdrość wśród krakowianek ale można było również przejechać najnowszym powozem czy automobilem. Na linii A-B krakowskie matrony szukały kandydatów na przyszłych zięciów, prezentując w czasie spacerów swoje córki – stąd też inna nazwa tej części Rynku – „cielętnik”. W tej części Rynku znajdowała się m.in. słynna cukiernia Redolfi – Maurizio, sklep z czekoladkami i cukierkami Adama Piaseckiego, apteka „Pod Białym Orłem”, zakład fotograficzny I.Kriegera czy hotel „Drezdeński”. Nazwa A-B funkcjonuje do dziś, chociaż już raczej nie kontekście sklepów na A-B , ponieważ te po prostu z czasem zniknęły. Ale…

Read more

Park Krakowski – położony na uboczu najważniejszych turystycznych szlaków Krakowa, tuż poza linią Alei Trzech Wieszczów, sto lat temu był jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w mieście. W 1885 roku St. Rehman wydzierżawił od wojska obszerny teren za wałem kolei obwodowej i założył tam park – wzorowany na wiedeńskich ogrodach dla publiczności. Była tam restauracja, kawiarnia, kioski z wodą sodową, kręgielnia, pawilon koncertowy, pływalnia, arena kolarska a nawet menażeria ze zwierzętami. Ważne miejsce stanowił staw z łódkami, który w okresie zimowym zamieniał się w ulubioną przez krakowian ślizgawkę. Miłośnikom łyżew przygrywała orkiestra wojskowa a w bufecie można było posilić się gorącym krupnikiem. Na pływalni w parku Krakowskim były rozgrywane zawody, z których jedne zostały zapamiętane przez krakowian jako akcja ratunkowa kibiców. Wskutek zawalania się mostku z którego obserwowano zawody, kibice wpadli wprost do wody. A że spora część nieszczęśników nie umiała pływać, sportowcy zamiast uczestniczyć w rywalizacji ratowali tonących. Jeszcze kilka dni po tym wypadku z wody wyławiano zgubione tam papierośnice czy zegarki…

Read more

Dlaczego akurat ten tramwaj? Kiedy zobaczyłam zdjęcie przedwojennej ulicy Floriańskiej wykonane przez mojego dziadka ( zdjęcie jeszcze na szklanej kliszy 🙂 pierwsze co można na nim zauważyć to tramwaj numer “1” . Trasa wąskotorowej “jedynki” biegła od mostu Podgórskiego, ul. Mostową , Krakowską , Grodzką, przez Rynek, dalej ul. Floriańską do dworca kolejowego i była najstarszą linią tramwajową w Krakowie. Historię krakowskich tramwajów zapoczątkowało w 1875 roku uruchomienie linii konnego omnibusu przewożącego krakowian na 3 kilometrowej trasie od nieistniejącego dziś mostu podgórskiego do Dworca kolejowego. Omnibus kursował od 6 rano do 9 wieczorem a cena biletu zależna była od pory dnia – drożej za przejazd trzeba było zapłacić wieczorem. Kilka lat później władze miasta zdecydowały o budowie tramwaju konnego czyli wagoniki jeździły już po szynach. W roku 1881wydano belgijskiej firmie zgodę na budowę ” konnej kolei żelaznej zwanej tramwajem” oraz na prawo eksploatacji tramwaju konnego przez kolejne 45 lat. Pierwsza linia jednotorowa na trasie od Dworca Kolejowego , przez ul. Floriańską, Rynek, ul.…

Read more

W Krakowie mamy duchy ale też mieszkają tu diabły, które szczególnie upodobały sobie jedno miejsce :). Idąc oświetloną słońcem Aleją J. Waszyngtona w kierunku Kopca Kościuszki przechodzimy przez Diabelski Most lub Czarci Mostek – skrzyżowanie z ul. J. Malczewskiego. Z tym niepozornym mostkiem jest związana jedna z krakowskich legend. Wedle niej dawniej na krakowskich Błoniach znajdowały się bagna a pośród nich niewielka wysepka, do której dostępu strzegł diabeł. Pilnował on zakopanych w ziemi skarbów mistrza Twardowskiego, który uciekając na księżyc pozostawił tam złoto i kosztowności. Z czasem bagna zostały osuszone i diabeł postanowił ukryć skarby w bezpieczniejszym miejscu – na widzianym z Błoń wzgórzu, gdzie dziś wznosi się kopiec T. Kościuszki. Do pomocy zaangażował diabeł inne krakowskie biesy i w ciepłą, letnią noc rozpoczęły one przynosić ciężkie skrzynie wąwozem w kierunku wzgórza. Niestety letnie noce szybko się kończą a wraz z nastaniem świtu i pianiem pierwszych kogutów diabły były dopiero w połowie drogi do celu – pod drewnianym mostkiem. I tam w pośpiechu…

Read more

Zapomniane krakowskie przysłowia, których dziś nie usłyszymy a jak pisał Ambroży Grabowski, wielki znawca Krakowa już za jego czasów czyli w XIX wieku były mało popularne . W „Wspomnieniach Ambrożego Grabowskiego” zebranych na podstawie rozproszonych notatek i wydanych w roku 1909 przez jego wnuka Stanisława Estreichera pojawia się przysłowie : „Wielki jak Delpacy”. Rodzina Delpacy ( del Pace, Delpaczy) wywodziła się od Juliusza Dellpace, kupca z Florencji , który przybył do Krakowa w latach 70-tych XVI wieku. Był on rajcą krakowskim, burmistrzem, handlował winem sprowadzanym z Węgier, Wiednia, Grecji, Włoch, prowadził dom bankowy, miał kramy na Rynku, domy przy ul. Szewskiej czy św. Jana. W XVII wieku w posiadaniu rodziny Delpacy znalazł się dom koło kościoła Mariackiego , dziś Rynek Główny numer 4. Jak wspomina A. Grabowski ostatnim potomkiem tej rodziny był Antoni Delpacy – kapitan wojska polskiego w regimencie Wodzickiego. W czasie powstania Kościuszkowskiego , walczył w bitwie pod Racławicami a później w bitwie Szczekocinami w czasie której zginął. Ambroży Grabowski pisał…

Read more

Historię Podgórza, kiedyś samodzielnego miasta a obecnie dzielnicy Krakowa możemy rozpocząć przy kładce Ojca Bernatka, opowieścią o tym co zdecydowało, że w 1781 roku austriacki cesarz Józef II założył nowe miasto po prawej stronie Wisły, dokładnie naprzeciw Krakowa. Jakie szlaki handlowe przebiegały tędy, jakimi przywilejami cieszyli się mieszkańcy Podgórza a stojąc koło pomnika prezydenta Krakowa Juliusza Leo usłyszycie dlaczego podgórzanie wcale nie ucieszyli się z możliwości przyłączenia ich miasta do Krakowa. Podejdziemy pod Muzeum Tadeusza Kantora aby opowiedzieć o podgórskiej elektrowni, starszej niż jej krakowska odpowiedniczka, zobaczymy najstarszy most na terenie Krakowa, dowiemy się gdzie podgórzanie tańczyli, urządzali bale, gdzie był pierwszy kinematograf, gdzie produkowano pyszną wodę sodową, co oznacza znak „wielkiej wody” oraz czy w Podgórzu było kiedyś uzdrowisko. Jakie były losy podgórskich kościołów, szkół, gdzie była miejska lodownia a gdzie handlowano i co oznacza zdanie, że „wolność przyszła z Podgórza”? Zobaczymy też zielone Podgórze – tutejsze Planty, Park im. W. Bednarskiego, Wzgórze Lasoty, kościołek św. Benedykta, dawny austriacki fort i oczywiście…

Read more

Przebyli do Krakowa z różnych zakątków Europy – z terenów słonecznej Italii, ale też z obszarów dzisiejszych Niemiec czy Austrii. Jedni pozostali na kilka lat, inni na całe życie, wielu założyło rodziny, kolejne pokolenia związały się z Krakowem. Byli kupcami, bankierami, drukarzami, zajmowali się malarstwem i rzeźbą, pełnili ważne funkcje w mieście – byli rajcami miejskimi, ławnikami, powiernikami i doradcami polskich królów. Kto musiał uciekać z Włoch i znalazł schronienie w Polsce, był dyplomatą i nauczycielem królewskich synów? U kogo na imieninach bywał król Zygmunt I Stary? Kto zakończył tragicznie żywot koło kamienicy pod Jagnięciem? Kto był właścicielem pieska o wdzięcznym imieniu „Dżimuś”? Kto poprosił swoich studentów by nauczyli go języka polskiego? Czas trwania: 2h.

„Planty są wszystkim! Jak magiczny pierścień ze szmaragdem zamykają Kraków na kłódkę” – pisał o Plantach Z. Nowakowski. W czasie spaceru usłyszycie o początkach „Plantacji”, historie znajdujących się tu pomników, budynków przylegających do Plant oraz anegdoty o mniej lub bardzie znanych krakowianach tędy spacerujących. Czy Planty są dobrym miejscem na dyskusje o matematycznych zagadkach? Kto malował latarnie na Plantach a komu one przeszkadzały? W co bawiły się dzieci ponad 120 lat temu i kto bał się spotkania z „plantowym”? Jakie kawiarnie znajdowały się przy Plantach, gdzie sprzedawano pyszną wodę sodową i sztolwerki oraz dlaczego Planty były a może nadal są nazywane „niewidzialnymi” murami Krakowa„? Czas trwania: 2h – 2,5 h.

Spacer w czasie, którego opowiem o czasach w których piwo było najpopularniejszym napojem w Krakowie – gdzie warzono a gdzie sprzedawano oraz jakie podatki płacili piwowarzy? Przejdziemy koło miejsc, które odwiedzali miłośnicy piwa, wina, nalewek, likierów, opowiem anegdoty o bywalcach tych lokali, dowiecie się komu przeszkadzały nad ranem latarnie na krakowskich Plantach i które miejsca ściągały młodopolskich artystów. Kto pijał tytułową halbę piwa, kto bombę pilzneńskiego a kto rozgrzewał się herbatą z harakiem? Co lubili pić królowie – piwo, wino a może coś innego? Który z królów zabronił sprowadzania do Krakowa piwa z Świdnicy na Dolnym Śląsku a który ten zakaz uchylił ? Opowiadam też o hazardzie w Krakowie – w co grano i jakie był kary za uprawianie hazardu ? Czas trwania spaceru – 2h.

Ten spacer to opowieść o kamienicach okalających krakowski Rynek, ich właścicielach, bywalcach, kawiarniach, sklepach kolonialnych, w której kamienicy zatrzymywali się w Krakowie królowie; skąd odjeżdżały wozy pocztowe z przesyłkami do Włoch. Opowiem anegdoty – gdzie bywali miłośnicy kanapek piramidalnych i bomby pilzneńskiego piwa, gdzie nie podawano nigdy kawy ale można było skosztować wspaniałych wypieków i czekoladek. Rynek to również legendy dla młodszych turystów a dla starszych historie kryminalne i krakowskie duchy. Cofniemy się też do wczesnego średniowiecza zwiedzając muzeum „Rynek Podziemny“, dowiemy się o tym czym i jak handlowano w Krakowie, przejdziemy wzdłuż wybrukowanych traktów po których stąpali krakowianie 700 lat temu. Przy Wieży Ratuszowej i makiecie dawnego ratusza opowiem o tym kto rządził w Krakowie, w jaki sposób wybierano władza miasta, co podawano na ucztach w krakowskim ratuszu, dlaczego miejsce pracy miejskiego pisarza było otoczone kratą, jak sądzono przestępców i jakich kar mogli się oni spodziewać, czym zajmował się krakowski kat i czy każdy burmistrz Krakowa postępował zgodnie z prawem. Idąc w…

Read more

20/28